Czy ksiądz może mówić kobiecie, ile dzieci ma urodzić? Dlaczego „cicha i grzeczna” to za mało, gdy mówimy o Maryi? I czy „kobiety na traktory” to żart, prowokacja, czy jednak całkiem poważne pytanie o miejsce kobiet w Kościele?
„Kobieta i ksiądz” to rozmowa o tematach, które zwykle szybko rozpalają emocje. To książka o sprawach, które wielu czuje, ale nie zawsze wie, jak o nich mówić.
Nie chodzi o to, żeby kobiety i mężczyźni stanęli po dwóch stronach barykady.
Nie chodzi też o to, żeby ksiądz tłumaczył kobiecie, kim ma być. Ani o to, żeby kobieta mówiła w imieniu wszystkich kobiet.
Chodzi o rozmowę.
O spotkanie dwóch osób, które nie muszą myśleć tak samo, żeby się słuchać. Mogą się różnić, pytać, nie mieć od razu pełnych odpowiedzi. Mogą czasem żartować, a chwilę później dotknąć spraw bardzo delikatnych.
Dlatego ta książka jest tak potrzebna.
W Kościele nie brakuje tematów, o których mówi się głośno. Brakuje czasem rozmów, w których ktoś naprawdę siada naprzeciwko drugiego człowieka i mówi: opowiedz mi, jak to wygląda z twojej strony.
Nie znajdziesz tu prostych recept ani pouczania z góry. Jest za to szczera rozmowa – czasem poważna, czasem zabawna, czasem niewygodna. Taka, w której można wbić kij w mrowisko, ale nie po to, żeby wygrać spór. Raczej po to, żeby zobaczyć coś, czego wcześniej się nie widziało.
DZIĘKI TEJ KSIĄŻCE:
Dowiesz się, w jaki sposób Jezus traktował kobiety. Bez protekcjonalności, z oczywistym szacunkiem wobec tego, kim są.
Wrócisz do pytań o kobiecość i męskość bez ciasnych stereotypów, bez udawania, że różnic nie ma, ale też bez wtłaczania ludzi w gotowe role.
Zobaczysz Maryję mniej „cukierkową”, a bardziej prawdziwą, jako kobietę świadomą, odważną, wierzącą i obecną w samym środku historii zbawienia.
Nazwiesz napięcia, które pojawiają się w Kościele, bez uciekania w złość lub cynizm.
Dowiesz się, że za Kościół odpowiadają nie tylko księża i biskupi, ale wszyscy, którzy są jego częścią i naprawdę chcą żyć Ewangelią.
Spojrzysz na relacje kobiet i księży bez automatycznych podejrzeń i uproszczeń, z większą dojrzałością, spokojem i świadomością granic.